Obecnie przygotowuję się do startów w pucharach świata, które odbędą się w nowym roku. Idzie mi to” jak po grudzie” ponieważ zainfekowałem się jakimś uporczywym wirusem . Mimo trudności trenuję na siłowni, walczę. Brakuję mi trochę lekcji indywidualnych ale nie do końca to zależy ode mnie. Ogólnie jest dobrze ponieważ nie muszę się przemieszczać z miejsca na miejsce, mogę się skupić na systematycznej ciągłej pracy w klubie. Dostrzegam sporo mankamentów, które poprawię. To kwestia 3/4 tygodni. W między czasie wypadł temat startu kontrolnego w turnieju satelitarnym w Oslo. Kupiłem bilet i jadę się sprawdzić.
Pierwsza walka!
Trening 3 godzinny na którym stoczyłem parę delikatnych walk. Kolegami fechtunku byli Jasiek Sobiecki i Karol Kostka. Sparingi były toczone pod okiem dwójki trenerów Zbyszka Ryczka i Piotra Hammera. Nie było najgorzej, parę fajnych akcji wyszło. Czuję jednak duży dyskomfort spowodowany spiętym na dosyć sztywno stabilizatorem. Muszę bardzo uważać aby nie uszkodzić ponownie kolana i ta myśl przyświeca mi podczas walki. Czasem to nawet dobrze być cierpliwym, tracę jednak dużo okazji do zdobywania trafień. Pozostało jeszcze 9 dni. Liczę na to, że będzie coraz lepiej. Jutro rano czeka mnie siłownia i dalszy ciąg rehabilitacji.
Coraz śmielej.
Wylot na Mistrzostwa Europy zaplanowany jest na 13.07.2011. Szpadziści w składzie Piotr Kruczek, Krzysztof Mikołajczak, Tomasz Motyka, Radosław Zawrotniak stawią się na start indywidualnego turnieju o godzinie 10:00 rano 15go. Mam taką ogromną nadzieję, że uda nam się zakwalifikować do finałów szeroką grupą a jeden z nas w ślad za młodzieżowcem Mateuszem Nyczem zostanie Mistrzem Europy. Ostatni taki sukces zanotował Tomek Motyka w 2005r. Turniej drużynowy zostanie rozegrany trzy dni później.
Kontuzja kontuzją ale trzeba się w jakiś sprytny sposób przygotować. Staram się nie forsować kolana. Uczęszczam na siłownie, robię lekcje indywidualne. Nie wiem czy uda mi się powalczyć przynajmniej raz przed turniejem. Razem z trenerami dobieramy odpowiednią do stanu zdrowia technikę i taktykę. Myślę że będzie skuteczna. Parę dni jeszcze zostało choć wczoraj wieczorem znowu cierpiałem. Jutro kolejny dzień pracy.
I próba.
Dzisiaj po raz pierwszy stanę na planszy od czasów fatalnego dla mnie Pucharu Świata w Argentynie. Będzie to lekcja indywidualna z trenerem w stabilizatorze i zapewne w prowadzona w miejscu. Stopniowe wprowadzenie do treningów szermierczych połączone z aktywną rehabilitacją ma doprowadzić mnie do stanu używalności. Mistrzostwa Europy rozpoczynają się dla mnie 15.07.2011 a turniej drużynowy zostanie rozegrany 18go.
Rehabilitacja w Zdrowym Stylu
Dziękuję Panu Mariuszowi Poprawie za zaoferowanie i udzielenie mi pomocy w procesie rehabilitacji. Po zakończeniu leczenia w Warszawie, firma Zdrowy Styl (http://www.zdrowy-styl.com/ ) rozpoczęła pracę nad przywróceniem mnie do formy. To wyścig z czasem. Do Mistrzostw Europy i Igrzysk Wojskowych zostało niecałe dwa tygodnie a przydało by się abym przed zawodami przynajmniej zrobił parę lekcji i jakieś walki. Mam nadzieję i jestem pełen optymizmu, że uda się to zrobić.
bolesne zastrzyki
Czynniki wzrostu.
Czynniki wzrostu wykorzystywany jest w medycynie od niedawna. Pomaga skrócić czas gojenia tkanek miękkich. Wydaje się być niezastąpionym sposobem pomocy dla sportowców cierpiących na liczne kontuzje. Płytki krwi ? przylegają do uszkodzonych miejsc w organizmie człowieka, hamując możliwe krwawienie i rozpoczynając procesy naprawcze. W środku tych płytek możemy znaleźć zasoby substancji białkowych , to one są właśnie zwane czynnikami wzrostu. Czynniki te przekazują sygnały do odpowiednich komórek mając wpływ na receptory zawarte w ich błonach komórkowych. Dzięki temu czynniki wzrostu aktywują migrację komórek oraz ich namnażanie i różnicowanie. To wszystko stanowi o gojeniu tkanek.
Pozyskać czynniki wzrostu możemy poprzez odwirowanie elementów krwi przy zachowaniu sterylnych warunków. Z pobranej krwi pacjenta można uzyskać porcję paru mililitrów koncentratu płytek krwi. Tą mocno stężoną zawartość wstrzykuje się do organizmu pacjenta, uzyskując wielokroć naturalnego bodźca do naprawy tkanek. Na zastrzyk taki możemy umówić się do szpitala lub ambulatorium. Chore miejsca znajdowane są przy użyciu USG. Zastrzyk podawany jest dokładnie w uszkodzone miejsce. Obraz usg zapewnia dokładność.
Najczęściej z takich zastrzyków korzystają sportowcy, ale zabiegom mogą rówież poddać się osoby z zaburzeniami zrosty kostnego. Często leczone schorzenia to: choroba przyczepów mięśni: łokcie tenisisty czy golfisty, kolana skoczka itp., choroby ścięgna Achillesa, urazy więzadeł, mięśni oraz ścięgien, zmiany przeciążeniowych i zwyrodnieniowych tkanek miękkich narządu ruchu. Spotyka się także przypadki wykorzystywania czynników wzrostu do osadzania implantów zębowych oraz przy gojeniu ran skóry. Czynniki wzrostu nie są substancją sztuczną. To naturalna, pozyskana z krwi pacjenta substancja, podawana mu szybko po jej przygotowaniu. Nie ma możliwości zakażenia czynników. Wszystko odbywa się w sterylnych warunkach.
Czynniki wzrostu to nie cudownym lekiem na każde schorzenie. Są natomiast bardzo skutecznym induktorem naturalnych procesów naprawczych organizmu. Warunkiem ich zadziałania jest obecność lub potencjał do zaistnienia reakcji naprawczej, która po podaniu może zostać zwielokrotniona. W mojej praktyce przy podawaniu do tkanek miękkich ważnym kryterium jest wstępna ocena USG, która wykrywa symptomy toczącego się procesu gojenia pod postacią zwiększonej ilości mikronaczyń w miejscu chorym. W przypadku ich braku, skuteczność leczenia może być gorsza i być może należy poszukać innych metod leczenia. Decyzja o podaniu powinna być każdorazowo poprzedzona wnikliwą diagnostyką i oceną szans powodzenia tej metody leczenia. Zależnie od uszkodzonych tkanek i ich miejsca w organizmie, pacjent zmuszony jest do unieruchomienia, chodzenia o kulach bądź korzystania ze stabilizatora. Zabieg nie jest bolesny ale lekarze ostrzegają przed bólem, który może wystąpić po jego wykonanym. Nie zaleca się przyjmowania popularnych środków przeciwbólowych. Są one w stanie osłabić działanie czynników wzrostu. Wszelkie decyzje co do przyjmowanych leków należy skonsultować z lekarzem. Po kilku tygodniach w zależności od miejsca ostrzyknięcia i uszkodzenia tkanek zalecana jest rehabilitacja. Lekarz powinien doradzić jaki ćwiczenia mamy wykonywać oraz zadecydować o ich intensywności.
Spała – 20 października
Zgrupowanie szkoleniowe trwa od soboty. Bezpośrednie przygotowanie startowe przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w Paryżu. Bardzo dużo walczę. Są to walki z założeniami, liczone, turniejowe itd. Dzisiaj były walki drużynowe. Pomimo ,iż prezes Jacek Bińkowski zasygnalizował w prasie „drużyna szpadzistów się rozpadła ” chcę powiedzieć że tak nie jest. Drużyna ma się dobrze i będzie walczyć o najwyższe cele. Zgrupowanie kończy sobotni poranny trening. Po powrocie do Krakowa pozostanie trochę czasu na dopracowanie szczegółów.
Wisła – 8 października
Kształtowanie szybkości przy użyciu gum. Trening przyjemny. Długie przerwy na wypoczynek. Krótkie lecz intensywne wysiłki. Niestety doznałem urazu mięśnia pośladkowego średniego. Mam nadzieje że nie jest to nic poważnego. Musze zmodyfikować trening popołudniowy.
Przedstawiam wam wykład z 6 października mojego przyjaciela, światowej sławy Profesora Krzysztofa Mikołajczaka. Temat wykładu „dlaczego nie ma lasów” lub „gdzie jest las”
Wisła – 7 października
Wycieczka. Wisła – Barania Góra – Wisła, oczywiście piesza.Czas marszu 5 godzin. Po kolacji odbyły się zajęcia relaksacyjne z Hanną Cygan.
Wisła – 6 października
Dzisiaj w planie jest praca nóg (technika poruszania się po planszy) oraz bieg 30 minut. W dalszej części dnia upragniona odnowa biologiczna. Po kolacji zajęcia teoretyczne. Burza mózgów nad wartościowaniem odległości podczas walki szermierczej. Dzisiaj Cieszę się z urodzin Maćka Szumskiego i Krzysztofa Mikołajczaka – wszystkiego najlepszego
Wisła – 5 października
Śniadanie – najważniejsza rzecz. Dzisiaj mam 2 treningi. Pierwszym będzie siatkówka, drugi trening będzie najcięższym na tym zgrupowaniu ( interwałowy, biegowy).
Wisła – 4 października
Obecnie przebywam w Wiśle na zgrupowaniu przygotowawczym do Mistrzostw Świata które odbędą się w Paryżu . Pracuję nad przygotowaniem atletycznym. Wieczorami poprawiam technikę oraz taktykę. Trening z piłkami lekarskimi przed południem i kształtowanie mocy po południu prowadził Zbigniew Ryczek. Czuje się bardzo zmęczony. Po kolacji czeka mnie lekcja indywidualna z trenerem oraz analiza video. Na koniec dnia praca z psychologiem Hanną Cygan.


subskrybuj RSS


