Doha GP 2012

Doha, 11 lutego 2012

SZPADA MĘŻCZYZN

Tylko dwóch polskich szpadzistów wystapiło w drugim dniu katarskiego Grand Prix i lepiej z nich spisał się Radosław Zawrotniak. Krakowianin zajął w końcowej klasyfikacji 15 miejsce. Krzysztof Mikołajczak był 44. Pozostali nasi reprezentanci – Tomasz Motyka i Piotr Kruczek ukończyli zawody
w dziewiątej dziesiatce. W turnieju startowało 141 zawodników, a zwyciężył Koreańczyk Kyoung Doo Park przed Wenezuelczykiem Silvio Fernandezem.

Finał:
Park – Fernandez 9:8

Kolejność:
1 Kyoung Doo Park (Korea Południowa)
2 Silvio Fernandez (Wenezuela)
3 Nikołaj Nowosjołow (Estonia)
3 Bas Verwijlen (Holandia)
5 Jin Sun Jung (Korea Południowa)
6 Tigran Bajgoric (Kanada)
7 Jean-Michel Lucenay (Francja)
8 Francesco Martinelli (Włochy)
—————————————————————–
15 Radosław Zawrotniak (Polska, AZS AWF Kraków)
44 Krzysztof Mikołajczak (Polska, Stow. Szermierzy Legia Warszawa)
85 Tomasz Motyka (Polska, AZS AWF Wrocław)
87 Piotr Kruczek (Polska, AZS AWF Kraków)

Startowało 141zawodników.

Walki Polaków
1/32:

Radosław Zawrotniak – Weston Kelsey (USA) 15:9
Krzysztof Mikołajczak – Maksym Hworost (Ukraina) 9:15

1/16:
Radosław Zawrotniak – Mateo Tagliariol (Włochy) 15:10

1/8:
Radosław Zawrotniak – Francesco Martinelli (Włochy) 8:15

Jestem zadowolony z walk oraz formy sportowej oraz z faktu wygrania zdecydowanie z Mistrzem Olimpijskim Mateo Tagliariolem. W ostatnim czasie pokonałem dwóch mistrzów świata i czempiona Igrzysk  z Pekinu. To bardzo motywujące i z miłą chęcią przychodzę na treningi.  Czuję ogromną przyjemność z uprawiania szermierki. Długo na ten stan czekałem. Za 3 tygodnie wystartuję w Talinie (EST). Buzia mi się śmieje na myśl o rywalizacji z najlepszymi szermierzami Świata. Pozdrawiam.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Puchar Świata Legnano 2012 – podium

Radek zajął trzecie miejsce w Pucharze Świata Seniorów we włoskim Legnano.

Sukces tym większy,  że na swojej drodze pokonał  zawodników z elity szpadowej ostatnich lat. W walce o 1/16 Nikolaia Novosjolova Mistrza Świata z Paryża , o strefę medalową Antona Avdeeva Mistrza Świata 2009 z Antalyi oraz Perera Szeneia Mistrza Uniwersjady z Belgradu. Warto podkreślić udział 243 zawodników prezentujących bardzo wysoki poziom sportowy.

Ten wynik pozwala patrzyć z optymizmem na zbliżające się Igrzyska Olimpijskie i przybliża udział Radka w tej największej na świecie Imprezie sportowej.

W eliminacjach grupowych Radek wygrał 4 walki przegrywając dwie w dogrywkach.

Walki eliminacji bezpośredniej.

1/128 Zawrotniak Radosław – Borsy Peter SUI 15:12

1/64 Zawrotniak Radosław – Alex Fava FRA 15:10

1/32 Zawrotniak Radosław – Szenyi Peter HUN 15:9

1/16 Zawrotniak Radosław- Nikolai Novosjolow EST 15:12

1/8 Zawrotniak Radosław-Igor Tourchine RUS 15:11

1/4 Zawrotniak Radosław-Anton Avdeev RUS 15:14 minuta dodatkowa

1/2 Zawrotniak Radosław-Robeiri Urlih FRA 6:15

Zwyciężył w Finale Dymitr Kariuczenko UKR pokonując Urliha Robeirego 15:8

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Zmarł Bolesław Sołtan – człowiek który zapoznał mnie z szermierką.

Zmarł Bolesław Sołtan
Z wielkim żalem i ogromnym smutkiem informuje, że dziś o ósmej rano zmarł w Krakowie Bolesław Sołtan, trener i zawodnik KKS Kraków, Jako szablista walczył
w barwach KKS Kraków i Legii Warszawa. Jako trener pracował z wieloma zawodnikami KKS, zarówno szablistami, jak i szpadzistami (był m.in. pierwszym moim trenerem), kontynuując tradycje rodzinne Marii i Stanisława Pereświt Sołtanów. Zmagał się długo z ciężką chorobą nowotworową. Miał 56. Pozostawił żonę i dwóch synów.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

DUBLIN 2011 – FIE

Radek wygrał turniej satelitarny zaliczany do listy klasyfikacyjnej Pucharu Świata FIE

stoczone walki:

1/16  BELLUCCI Manuel ITA         15:9

1/8  AREDE Pedro  POR                    15:13

1/4  FRISELL Car  SWE                     15:14

1/2  CORDEIRO Joao  POR               15:12

Finał:  MARZANI Raffaello  ITA   15:10

startowało 96 zawodników.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Gala Szermiercza

Radek został wyróżniony przez Polski Związek Szermierczy za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski seniorów w szpadzie męskiej za rok 2011. Uroczysta gala odbyła się w Centrum Olimpijskim w Warszawie 15.11.2011.  Radek Zawrotniak zdobył to trofeum drugi rok z rzędu.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

W turnieju indywidualnym Radek uplasował się na 13 pozycji.  W walce o wejście do finałowej ósemki przegrał z Rubenem Limardo.  O 32 wygrał z Jung Seung Hwa (KOR), o 16 Max Heinzer (SUI). Po wygraniu wszystkich walk eliminacyjnych został rozstawiony do turnieju głównego.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Obserwuj na żywo Mistrzostwa.

http://www.fencingworldwide.com/WAFechten/index.jsp?wettkampf=wm10&OPHARDT_localeshort=en

Możesz śledzić walki na.  Men’s eppe ( szpada mężczyzn). Rywalizacja będzie indywidualna i drużynowa.  W dniu startu będzie info na żywo.  Relacje będą w TV EUROSPORT.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Świata Seniorów Catania.

http://www.cataniaescrime2011.com/default.aspx

Mistrzostwa Świata Seniorów. W niedzielę zaczynam startem indywidualnym. Eliminacje grupowe i walki pucharu bezpośredniego do wyłonienia pierwszej 64. Dwa dni odpoczynku i tabela eliminacji bezpośredniej do wyłonienia zwycięzcy. Następnie po krótkiej przerwie turniej drużynowy.
Do Mistrzostw Świata przygotowywałem się trzy miesiące.  Solidnie ten czas wykorzystałem. Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie rywalizacji.  Jest to dla mnie święto wszystkich świąt. Na starcie stanie 232 zawodników z 77 krajów Świata.

Rok temu uplasowałem się na  13 pozycji.

W drużynie wystartuję razem z Piotrem Kruczkiem, Tomaszem Motyką oraz Robertem Andrzejukiem.
Kliknij link a pojawisz się na oficjalnej stronie mistrzostw.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Beata brązowa.

Beata Tereba-Zawrotniak wywalczyła brązowy medal w MP seniorów, które zostały rozegrane w tym roku we Wrocławiu.

Podopieczna Piotra Hammer  wygrała wszystkie walki eliminacyjne. W systemie Pucharowym eliminowała z turnieju kolejno Joanne Rawską 15:12 (1/16), Małgorzatę Berezę 14:13 (1/8), Olgę Mizerę 15:11 (1/4). Przegrała z późniejszą zwyciężczynią turnieju Danutą Dmowską- Andrzejuk 7:8 (1/2)

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Polski Seniorów- Kraków Najlepszy !!!

Ks AZS AWF Kraków zdobył złoty medal Mistrzostw Polski Seniorów w szpadzie męskiej. Podopieczni Zbigniewa Ryczka oraz Piotra Hammera walczyli w składzie Michał Sobieraj, Karol Kostka, Piotr Kruczek, Radek Zawrotniak. W finale wygrali z KKS Kraków 45:37. Brązowy medal wywalczyła ekipa II AZS AWF Wrocław.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Nowy VW Touran

05.09.2011 Kraków, Park Wodny - szermierz Rados³aw Zawrotniak w samochodzie volkswagen touran od dealera VW Be³towski
fot. Andrzej Wiœniewski

Przedłużona umowa sponsoringowa z firmą VW Bełtowski.   Kontrakt przedłużony został na 3 lata.  Charakterystycznie oznakowany samochód będzie poruszał się po drogach Europy, Polski a w szczególności Krakowa.  Nowy Touran Highline  to auto rodzinne 7 osobowe, z jednostką napędową 2.0 o mocy 140 koni mechanicznych. Posiada system parkowania Park Assist,  tempomat, czujnik deszczu, czujnik świateł, niesamowity system audio z doskonałą nawigacją, oraz wszelkie elektroniczne udogodnienia kierowcy i systemy bezpieczeństwa jakie oferuje VW.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Bieg Papieski – Śladami Ojca Świetego

Bieg Śladammi Jana Pawła II from Bieg Papieski on Vimeo.

„>

Radek Zawrotniak brał czynny udział w biegu otwartym, który był rozegrany na dystansie 13 km. Radek przebiegł ten dystans z czasem 55:48.

Po zakończeniu Radek w towarzystwie Prezydent Miasta Krakowa Barbarą Lęcznarowicz, radnymi, przedstawicielami władz miasta oraz sponsorami biegu dekorował najlepszych uczestników biegu na scenie pod kurią papieską.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Igrzyska Wojskowe Rio – Brązowy Medal

Nasi szpadziści (starszy szeregowy Robert Andrzejuk, szeregowy Krzysztof Mikołajczak i szeregowy Radosław Zawrotniak) zdobywając brązowy medal w konkursie drużynowym powetowali sobie niepowodzenie w turnieju indywidualnym. O trzecie miejsce Polacy walczyli z Kanadyjczykami i pomimo trudnego początku, kiedy to rywale wysunęli się na kilkupunktowe prowadzenie, pewnie wygrali 45:35. Wcześniej Polacy wygrali z drużynami Indii oraz Wenezueli. O awans do finału dzielił ich jeden punkt. Przegrali z Chinami 9:8 którzy w finale gładko pokonali włochów.

W turnieju indywidualnym Radek po wygraniu wszystkich walk eliminacyjnych uplasował się na 2 miejscu.  Pech jednak chciał wymieszać tabelę pucharową. Już w 1/16 Polak trafił na dobrze dysponowanego Chińczyka Tuo Tonga. Po wyrównanym pojedynku Polak uległ 15:13 i tym samym zajął IX miejsce.

- Wynik nie taki zły. Nie będę się usprawiedliwiał, jednak podróż z Sheffield do Rio była męcząca. W wiosce Olimpijskiej byliśmy około 1 w nocy a pobudka była o 6:30. Brakowało troszeczkę snu i dodatkowej pełnej sprawności kolana. Trzeba się cieszyć, że w ogóle dotarliśmy na miejsce. Dobra logistyka naszego wojska pozwoliła na sprawny transport. Problem nie leżał tu po stronie naszym. Nieszczęśliwie Mistrzostwa Europy i Igrzyska Wojskowe nałożyły się na siebie w jednym czasie i europejczycy mieli utrudnione zadanie. Niektórym ekipom nie udało się dolecieć  ( drużyna Rumuni).  Cieszę się, że odbiliśmy sobie wszystko w turnieju drużynowym. Brązowy medal Igrzysk Wojskowych organizowanych raz na 4 lata to wielka sprawa i ogromny honor dla kraju.  Zawody stały na bardzo wysokim poziomie.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

ME Sniorów Sheffield – szermierczy finał

Radek Zawrotniak zajął V miejsce indywidualnie w Mistrzostwach Europy w Wielkiej Brytanii. Zawodnik KS AZS AWF Kraków przystępował do turnieju z urazem kolana. Jest to bardzo dobry wynik w obliczu kontuzji której nabawił się trzy tygodnie wcześniej.

- Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Jadąc na czempionat starego kontynentu bałem się, że nie wyjdę z grupy eliminacyjnej. Z walki na walkę rozkręcałem się i kompensowałem sobie niedogodności w poruszaniu taktyką i techniką. Sporą pomoc w przygotowaniu tego elementu otrzymałem od moich trenerów KLUBOWYCH. Gdyby mi ktoś zaproponował przed zawodami V lokatę, brał bym ją w ciemno. Nie znaczy to jednak, że z walki na walkę mój apetyt nie rósł. Jestem sportowcem, walczakiem i zawszę dążę do wygranej.

W Wielkiej Brytanii startowało 101 zawodników. Radek wygrał wszystkie walki eliminacyjne. Rozstawił się z nr 6.
Kolejno rozprawił się z Finem Aleksandrem Lahtinenem 13:9 (1/32), Rosjaninem Alexieiem Tikhomirovem 15:13 (1/16), Izraelczykiem Ido Ajzenstadtem 15:14. Po początkowo wyrównanej walce uległ Holendrowi Basowi Verwijlenowi 11:15 (1/8), króty ostatecznie zdobył srebrny medal.
Ciekawostką jest, że żaden z faworyzowanych Francuzów nie zakwalifikował się do finałowej ósemki.

Kolega Radka z drużyny olimpijskiej zanotował świetny występ. Tomek Motyka zdobył brązowy medal.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Kontuzja

Podczas Pucharu Świata w Argentynie doznałem kontuzji kolana nogi prawej.  Sytuacja wydarzyła się w minucie dodatkowej w walce z Węgrem Peterem Somfaiem.  To dla mnie olbrzymia strata. Ograniczyło mi to szanse na zdobycie cennych punktów FIE, które mi są potrzebne aby uzyskać kwalifikację na Igrzyska. Zbliżają się Mistrzostwa Europy gdzie bronie brązowego medalu oraz Igrzyska Wojskowe w Brazylii. Do zawodów pozostało 2 tygodnie. Diagnoza lekarska pozwala mi myśleć pozytywnie. Medycy z Carolina Medical Center zastosowali leczenie uszkodzonego więzadła przyśrodkowego poprzez podawanie czynników wzrostu. Zastrzyki są bardzo bolesne. Mam nadzieję, że przewidywania lekarzy okażą się realne i uda mi się wystartować. Zdaję sobie sprawę że to utrudnia moje przygotowania i walka w stabilizatorze jest nie komfortowa ale wiem, że nie ma rzeczy nie możliwych i nawet w takiej sytuacji da się osiągnąć sukces. Nie składam broni będę walczył do końca o zdrowie i o dobry wynik.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Europy U-23

Drużyna szpadzistów wywalczyła brązowy medal Mistrzostw Europy U-23. To ogromny sukces, szczególnie że władze Polskiego Związku Szermierczego nie widziały w nich możliwości medalowych. A tu taka niespodzianka. Mateusz Nycz wywalczył złoty medal indywidualnie, nic dodać nic ująć :) Brawo „Mati” !!! Drużyna w składzie Piotr Kruczek, Mateusz Nycz, Filip Broniszewski, Paweł Krawczyk zdobyli brąz. Sukces ogromny, wywalczony z trudnymi przeciwnikami. Szczególnie cieszy pokonanie Niemców i Węgrów. Brawo chłopcy. To ma ogromne znaczenie. !!!

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Adam kończy karierę !!!

Kończe karierę sportową (Adam)

W ten weekend po raz ostatni stanę na planszy szermierczej. Zdecydowałem się zakończyć karierę sportową. Ten ostatni występ będzie okazją do podziękowania kolegom z planszy, trenerom i wszystkim sympatykom szermierki za wsparcie i pomoc okazaną przez te wiele lat mojej kariery.

Serdecznie zapraszam na gliwicki Rynek, w tę sobotę, o godz. 19:30 na imprezę pt. „Nie tylko na szpady” gdzie po raz ostatni skrzyżuję szpady z moimi gośćmi.
W niedzielę startuję w drużynie Piasta w Memoriale Antoniego Franza. Też zapraszam do sali w Sośnicy przy Sikorskiego.

poniżej oficjalna notka prasowa:

Srebrny medalista olimpijski z Pekinu kończy sportową karierę

Adam Wiercioch, medalista olimpijski, wielokrotny medalista Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy w szpadzie, wychowanek i zawodnik Piasta Gliwice, zdecydował o zakończeniu pełnej sukcesów sportowej kariery.
Ostatnim występem Adama będzie pokazowy turniej, rozegrany podczas Międzynarodowego Turnieju Szpadowego, który w dniach 7-8 maja odbędzie się w jego rodzinnych Gliwicach. Uroczyste pożegnanie mistrza przez Prezydenta Miasta Zygmunta Frankiewicza, nastąpi podczas wieczornej imprezy „Nie tylko na szpady”, na rynku Starego Miasta.
Największym sukcesem w karierze gliwickiego czempiona, było wywalczenie srebrnego medalu w rywalizacji drużynowej podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. Wyjątkowość tego sportowca podkreśla fakt, iż udało mu się skutecznie połączyć forsowne treningi oraz czasochłonne starty w zawodach, ze zdobyciem wykształcenia i aktywną pracą zawodową.
Uzyskanie w wieku 20 lat stypendium w USA na Uniwersytecie Penn State oraz studia magisterskie na paryskich Grandes Écoles sprawiły, że Adam Wiercioch zyskał nieocenione doświadczenia sportowe, kulturowe i zawodowe. Pracę jako informatyk w międzynarodowym koncernie energetycznym Dalkia rozpoczął w 2006 roku, w wieku 26 lat. Obecnie jest Menadżerem ds. Projektów Informatycznych, odpowiedzialnym w firmie za wdrażanie skomplikowanych systemów na rynku krajowym i międzynarodowym.
Najlepszy szpadzista wśród informatyków i najlepszy informatyk wśród szpadzistów nie zapomina o sporcie i będzie aktywnie wspierał swoich młodszych następców. Jego postać stała się inspiracją do powstania unikalnego programu „Akadamia Talentów Dalkii”, dzięki któremu młodzi zawodnicy z wielu dyscyplin podnoszą swoje pozasportowe umiejętności. Stypendyści ATD korzystają z przygotowanych dla nich zajęć z marketingu sportowego, psychologii sportu, doradztwa zawodowego oraz języków obcych.
Prezes Polskiego Związku Szermierczego Jacek Bierkowski skomentował zakończenie kariery Adama Wierciocha: – Adam wniósł w historię polskiej szermierki wiele pięknych sukcesów. Podkreśleniem jego kariery było zdobycie srebrnego medalu olimpijskiego w Pekinie i przed rokiem brązowego medalu Mistrzostw Świata. Adam potrafił pogodzić karierę sportową ze studiami w USA i we Francji, pracą zawodową, nie zaniedbywał też swojej rodziny, przez co jest przykładem dla wielu młodych polskich sportowców. Mam nadzieję, że żegnając sportowca niedługo powitamy Adama jako działacza Europejskiej lub Światowej Federacji Szermierczej.
Kończąc wspaniałą przygodę z szermierką, Adam Wiercioch podkreśla, że zamierza więcej czasu poświęcać najbliższym, szczególnie półtorarocznej córce Zuzi, która już zdradza sportowe inklinacje. – Mimo tego, że jestem zaangażowany w komisjach zawodniczych PZS i PKOl, to nie zamierzam docelowo być jedynie działaczem. Teraz chcę mieć więcej czasu dla rodziny, na pracę zawodową i na wsparcie młodszych sportowców w ramach „Akademii Talentów Dalkii” – zapewnia Wiercioch.
(17:50)

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

III Puchar Polski-Na Wiosnę Zawrotniakowie na medal.

Rodzina Zawrotniaków spisała się na medal.

Beata zajęła III miejsce w szpadzie kobiet. Przegrała w dogrywce  z koleżanką reprezentacyjną Małgorzatą Stroką.

Radek uplasował się na II pozycji. Uległ Tomaszowi Motyce, który był tego dnia w bardzo dobrej dyspozycji.

ćwierćfinały
Maciej Szumski (AZS AWF Wrocław) – Mateusz Nycz (Piast Gliwice) 13:12
Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków) – Bartłomiej Język (KKS Kraków) 15:13
Robert Andrzejuk (AZS AWF Wrocław) – Piotr Kruczek (AZS AWF Kraków) 15:7
Tomasz Motyka (AZS AWF Wrocław) – Siarhei Kuzmich (Białoruś) 15:11

półfinały
Zawrotniak – Szumski 15:11
Motyka – Andrzejuk 15:10

finał
Motyka – Zawrotniak 15:13

klasyfikacja końcowa
1. Tomasz Motyka (AZS AWF Wrocław)
2. Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków)
3. Robert Andrzejuk (AZS AWF Wrocław), Maciej Szumski (AZS AWF Wrocław)
5. Piotr Kruczek (AZS AWF Kraków)
6. Bartłomiej Język (KKS Kraków)
7. Mateusz Nycz (Piast Gliwice)
8. Siarhei Kuzmich (Białoruś)

kobiety

ćwierćfinały
Magdalena Piekarska (AZS AWF Warszawa) – Dominika Mosler (AZS AWF Katowice) 15:8
Małgorzata Bereza (AZS AWF Katowice) – Anna Polis (AZS AWF Kraków) 15:5
Małgorzata Stroka (AZS AWF Warszawa) – Natalia Królak (AZS AWF Warszawa) 15:9
Beata Terebak-Zawrotniak (AZS AWF Kraków) – Kamila Strug (AZS AWF Wrocław) 15:6

Półfinały
Piekarska – Bereza 15:12
Stroka – Tereba-Zawrotniak 8:7

Finał
Stroka – Piekarska 15:14

Klasyfikacja końcowa
1. Małgorzata Stroka (AZS AWF Warszawa)
2. Magdalena Piekarska (AZS AWF Warszawa)
3. Małgorzata Bereza (AZS AWF Katowice), Beata Terebak-Zawrotniak (AZS AWF Kraków)
5. Anna Polis (AZS AWF Kraków)
6. Kamila Strug (AZS AWF Wrocław)
7. Dominika Mosler (AZS AWF Katowice)
8. Natalia Królak (AZS AWF Warszawa)

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Tomek mówi prawdę.

Tomasz_Motyka

wywiad Tomka Motyki i prezesa PZS dla PROGRAMU 1

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Wywiad – Nasz Dziennik

Rozmowa z Radosławem Zawrotniakiem, jednym z najbardziej utytułowanych polskich szpadzistów

Gratuluję wyróżnienia, został Pan uznany za najlepszego sportowca Wojska Polskiego w ubiegłym roku.
- Dziękuję, to ważne i znaczące wyróżnienie. Zwłaszcza że dzięki wojsku mam zapewniony spokój przygotowań do olimpiady w Londynie. Szkoda, że takiego szczęścia nie mają moi koledzy z drużyny, wicemistrzowie z Pekinu.

Od dawna służy Pan w wojsku?
- Od półtora roku, w 3. Batalionie Zabezpieczenia Dowództwa Wojsk Lądowych w Warszawie, gdzie powstała mocna grupa sportowa. Podobnych ekip jest w Polsce kilka. Obecnie przygotowuję się do igrzysk wojskowych w Brazylii. Zapowiada się wyjątkowo dobrze obsadzona impreza, zwłaszcza że wielu doskonałych szermierzy, m.in. z Włoch i Niemiec, trenuje w klubach wojskowych.

Rozumiem, że służba nie ogranicza się tylko do występów na planszy?
- Nie, choć spotykałem się z takimi opiniami, że nasze związki z wojskiem ograniczają się do występów w zawodach. Jestem żołnierzem zawodowym, pełnię normalne obowiązki, które z tego wynikają. Oczywiście do najważniejszych należą występy na zawodach, ale proszę mi wierzyć, mają one większe, niż by się wydawało, znaczenie. Spotykamy się ze sporym odzewem ze strony żołnierzy stacjonujących poza granicami Polski, cieszą ich nasze sukcesy, są jakimś wsparciem i osłodą dnia codziennego. Mówię „nasze”, bo w wojsku służy wielu doskonałych sportowców, m.in.: Sylwia Gruchała, Krystyna Pałka, Piotr Małachowski czy Marcin Dołęga.

Wspomniał Pan, że podobnego „szczęścia” nie mają koledzy ze srebrnej drużyny. Może Pan to doprecyzować?
- Zacznę od tego, że wojsko daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji – dla sportowca szalenie istotne. Kwestie finansowe, bo o nich m.in. myślę, nie są uzależnione od konkretnego wyniku na jednych czy dwóch zawodach. Moi przełożeni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że człowiek ma prawo do słabszych momentów, że może mu się powinąć noga. Takiej świadomości nie mają najwyraźniej osoby odpowiedzialne za polski sport, co ostatnio obserwuję choćby na przykładzie naszej grupy. Po zdobyciu olimpijskiego medalu otrzymaliśmy stypendia, które miały pomóc w przygotowaniach do Londynu. Przez dwa lata faktycznie nie było problemów, wszystko się zmieniło, gdy zapadła decyzja, że drużynowa rywalizacja szpadzistów zostanie wykreślona z programu najbliższych igrzysk.

Straciliście stypendia?
- Koledzy tak, ja sporą część, uratował mnie brązowy medal ubiegłorocznych mistrzostw Europy. Nie chcę się skarżyć, wylewać żali, ale proszę mi wierzyć, szermierka jest naszym zawodem, poświęcamy jej wszystkie siły i czas, zdobywamy medale (olimpijski i mistrzostw świat), a tu nagle, nie z naszej winy, zostajemy bez niczego. Już wiadomo, że zawody drużynowe wrócą na igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 r., ale wtedy naszej drużyny może nie być. Koledzy już zastanawiają się nad zmianą profesji, nie da się przeżyć dwóch lat bez stypendiów. Próbowaliśmy interweniować w ministerstwie sportu. Usłyszeliśmy, że nikt nie przewidział, iż dojdzie do takich zmian w olimpijskim programie, i nikt nie opracował alternatywy. Jakieś tam obietnice pomocy padły, na razie bez konkretów. W tej chwili, w szeroko rozumianej szermierczej rodzinie, grupy szpadzistek i florecistek znalazły się w komfortowym położeniu, są na nie przeznaczane ogromne pieniądze, reszta ledwo wiąże koniec z końcem.

W Londynie szpady drużynowej nie będzie, ale indywidualna jak najbardziej.
- I to chcę podkreślić. Medal z Pekinu miał nam zagwarantować stypendia, wciąż przecież mamy szansę na dobry wynik na najbliższych igrzyskach, tymczasem jest, jak jest. Rozumiem, że w polskim sporcie panuje zasada łożenia wielkich pieniędzy na gwiazdy gwarantujące olimpijski sukces. Tyle że takiej gwarancji nie ma, a po drodze są pomijani inni, o może mniej głośnych nazwiskach, ale niekoniecznie mniejszych talentach. Nie mówię tu konkretnie o szermierzach, tylko ogólnie. Taka filozofia niemal do minimum ogranicza szanse wystąpienia niespodzianek, a przecież przed Pekinem na nas też prawie nikt nie stawiał. Nikt nie stawiał na Agnieszkę Wieszczek w zapasach czy wioślarską czwórkę bez sternika, tymczasem wszyscy stanęliśmy na podium. Od kilku lat staram się pozyskać sponsorów – dla siebie, jak i drużyny. Chodzę od drzwi do drzwi. Niedawno dostałem list od jednej z wielkich firm, która swą odmowę uzasadniła odprowadzaniem dziesiątek milionów złotych podatku do budżetu państwa. „I to państwo powinno się zająć pana osobą” – przeczytałem. Wiem, jestem pewien, że przy niższych podatkach, rozmaitych ulgach, ogromne koncerny z chęcią przyjmowałyby sportowców pod swe skrzydła, bo stanowilibyśmy dla nich doskonały produkt marketingowy. Niestety, dziś to mrzonki. Dba o nas centrala, może nawet powinienem powiedzieć „dba” w cudzysłowie. Nie rozumiem np., dlaczego mój trener klubowy Zbigniew Ryczek musi ze mną pracować za darmo, dlaczego nie jest finansowany odgórnie. Reprezentuję barwy AZS AWF Kraków, który nie przeznacza środków na moje szkolenie, bo jestem za stary. Człowiekiem, który mnie wyszkolił i praktycznie doprowadził do olimpijskiego podium, nie interesuje się państwo. Lubimy się, jakoś dogadujemy, ale czy tak to powinno wyglądać?

Jaka zatem przyszłość czeka Waszą drużynę?
- Na razie rywalizujemy ze sobą o jedno, góra dwa miejsca do Londynu (śmiech). Mam nadzieję, że cały czas zdrowo, potem na nowo zaczniemy bój o Rio. Łatwo nie będzie. Nie wiem, jaki będzie skład. Straconego czasu nie da się szybko nadrobić. Rosjanie już dwa lata temu rozpoczęli przygotowania młodych szermierzy pod kątem igrzysk w 2016 roku. Nie liczą na natychmiastowe sukcesy, długofalowa praca ma przynieść efekt w przyszłości. Trener Ryczek uważa, a jest on dla mnie autorytetem, że odpowiednio wyszkolonemu szermierzowi trzeba poświęcić nawet osiem lat, by doprowadzić go do olimpijskiego podium, ponieważ to tak specyficzna i złożona dyscyplina. Nie bądźmy zatem krótkowzroczni, bez odpowiednich nakładów już teraz nie ma co myśleć o medalach w przyszłości.
Gdy przyglądam się polskiemu sportowi, nachodzi mnie często refleksja, że wydaje się ogromne pieniądze na leczenie, a nie stosuje się tańszej i w gruncie rzeczy skuteczniejszej prewencji. Centrala w Warszawie często nie dostrzega tego, co dzieje się na dole. Środki są źle zarządzane, panoszy się administracja, pieniądze otrzymują wszyscy, tylko nie zawodnik i trener. Nie mówię tu o najlepszych, bo oni sobie poradzą, tylko o dobrych, młodych, z potencjałem na przyszłość. W ich obronie trzeba stanąć, bo oni pracują najczęściej za darmo i z pasji, a to na dłuższą metę do niczego nie prowadzi. Państwo najpierw zabiera fundusze ich rodzicom, by potem w żenujący sposób (papierologia, dobra wola urzędnika) zwracać ułamek. Jestem ciekaw, co by było, gdyby nastąpiła decentralizacja władzy i środków finansowych, czyli sport przeszedł w ręce wojska, policji, uczelni wyższych, klubów szkolnych, samorządów czy ośrodków miejskich. Brzmi to może nierealnie, ale jestem przekonany, że byłby to świetny krok, bo one są bliżej człowieka i jego potrzeb. Tymczasem na Akademickie Centra Szkolenia Sportowego nieustannie obcina się środki, coraz mniej zawodników ma szansę na objęcie programem. Proszę zobaczyć, ilu sportowców wywodzących się z AZS-ów stanęło na podium w Pekinie. Jeśli zatem państwo i poszczególni ministrowie nie radzą sobie, może lepiej przekazać sport w prywatne ręce, poprzez oczywiście m.in. różne udogodnienia? Ludzie nie są głupi, zdrowy system i najlepszy produkt pod każdym względem daje sport prywatny, od małej siłowni, poprzez mecze Wielkiego Szlema czy NBA. Dziś przyszłość wielu świetnych nawet zawodników zależy od dobrej woli jakiegoś urzędnika w Warszawie. Może warto by to zmienić?

Zatrzymajmy się na chwilę przy najbliższej olimpiadzie. Jak wyglądają kwalifikacje w szpadzie?
- Lista światowa liczy około 1000 zawodników, na zawodach Pucharu Świata pojawia się regularnie około 250, na igrzyska pojedzie góra 40 – to pokazuje, jak trudna czeka nas rywalizacja. Kwalifikacje rozpoczną się 1 maja, potrwają dokładnie rok, złoży się na nie osiem zawodów PŚ, mistrzostwa świata i Europy. Do Londynu pojedzie 12 najlepszych z listy i potem po trzech najlepszych z danego kontynentu. Żeby w gronie szczęśliwców znalazło się dwóch Polaków, jeden z nas musi być w czołowej dwunastce, pozostały wśród najlepszych Europejczyków.

Dziękuję za rozmowę.

Piotr Skrobisz


Radosław Zawrotniak (ur. 2 września 1981 r., reprezentuje barwy AZS AWF Kraków) – czołowy polski szpadzista, wicemistrz olimpijski (2008) i brązowy medalista mistrzostw świata (2009) w drużynie, brązowy mistrzostw Europy indywidualnie (2010). W ubiegłym roku zdobył dwa złote krążki wojskowych mistrzostw świata.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Żona Beata wygrała w Warszawie !

Beata Wygrała I Puchar Polski Seniorów w szpadzie kobiet.

Beata Tereba-Zawrotniak wygrała I Puchar Polski Seniorek w szpadzie kobiet w Warszawie.
Zawodniczka AZS AWF Kraków pokonała w finale Ewe Nelip 14:12. Podopieczna Piotra Hammera po eliminacjach grupowych została rozstawiona z numerem 2. W drodze do zwycięstwa w całym turnieju kolejno zwyciężała:
1/16 Agnieszka Malinowska 15:6
1/8 Dominika Mosler 15:7
1/4 Jagoda Zagała 15:7
1/2 Katarzyna Ptak 15:8
Finał Ewa Nelip 14:12

Grupa nr 6
V/M ind. HS miejsce
FYDRYCH Monika AZS AWF WARSZAWA POL — 2 2 4 2 V 1/5 -9 15 6
TEREBA-ZAWROTNIAK Beata AZS AWF KRAKÓW POL V — V V V V 5/5 18 25 1
GOMOLINSKA Joanna UKS ZOLIBORZ POL V 0 — 2 V 1 2/5 -6 13 4
PYTKA Kamila WARSZAWIANKA POL V 1 V3 — V2 4 3/5 -2 15 3
GÓRECKA Julia AZS AWF KATOWICE POL V 2 4 1 — 0 1/5 -7 12 5
KOŁUCKA Józefina UKS SOKOLIK KROSNO POL 4 2 V V V — 3/5 6 21 2

startowało 78 zawodniczek.

Ja wywalczyłem 6 miejsce. W walce o najlepszą czwórkę turnieju przegrałem z Rubenem Limardo z Wenezueli, który wygrał cały turniej.

Ćwierćfinały:
Piotr Kruczek (AZS AWF Kraków) – Marcel Baś (KKS Kraków) 10:9
Artiom Czartowicz (SK VS Briest, Białoruś) – Andrzej Kusch (KKS Kraków) 15:6
Igor Rezlin (Ukraina) – Michał Sobieraj (AZS AWF Kraków) 15:9
Ruben Limardo (Piast Gliwice) – Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków) 15:13

Półfinały:
Czartwoicz – Krucvzek 15:13
Limardo – Rezlin 15:12

Finał:
Limardo – Czartowicz 15:13

Kolejność:
1 Ruben Limardo (Piast Gliwice)
2 Artiom Czartowicz (SK VS Briest, Białoruś)
3 Piotr Kruczek (AZS AWF Kraków)
3 Igor Rezlin (Ukraina)
5 Michał Sobieraj (AZS AWF Kraków)
6 Radosław Zawrotniak (AZS AWF Kraków)
7 Andrzej Kusch (KKS Kraków)
8 Marcel Baś (KKS Kraków)

Startowało 117 zawodnikow.

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

MŚ Paryż

SZPADA MĘŻCZYZN DRUŻYNOWO

Ćwierćfinały:
Węgry – Niemcy 45:37
USA – Korea 39:35
Rosja – Polska 45:43
Francja – Ukraina 45:38

Półfinały:
Francja – Rosja 45:38
USA – Węgry 45:38

Finał:
Francja – USA 45:36

Mecz o 3 miejsce
Węgry – Rosja 36:34

Kolejność:
1 Francja
2 USA
3 Węgry
4 Rosja
5 Niemcy
6 Ukraina
7 Polska
8 Korea Południowa

Startowało 30 drużyn.

Mecze Polaków:
1/16

Polska – Austria 45:39

1/8
Polska – Kanada 45:38

O miejsca 5-8
Polska – Ukraina 31:45

O miejsce 7
Polska – Korea Południowa 45:37

SZPADA MĘŻCZYZN INDYWIDUALNIE

Ćwierćfinały:
Nikołaj Nowosjołow (Estonia) – Enrico Garozzo (Włochy) 15:14
Gabor Boczko (Węgry) – Paweł Suchow (Rosja) 15:10
Gauthier Grumier (Francja) – Weston Kelsey (USA) 15:9
Jean-Michael Lucenay (Francja) – Martin Schmitt (Niemcy) 15:14

Półfinały:
Nowosjołow – Boczko 15:11
Grumier – Lucenay 15:12

Finał:
Nowosiołow – Grumier 15:8

Kolejność:
1 Nikołaj Nowosjołow (Estonia)
2 Gauthier Grumier (Francja)
3 Gabor Boczko (Węgry)
3 Jean-Michael Lucenay (Francja)
5 Martin Schmitt (Niemcy)
6 Enrico Garozzo (Włochy)
7 Weston Kelsey (USA)
8 Paweł Suchow (Rosja)
—————————————–
14 Radosław Zawrotniak (Polska)

Startowało 193 zawodników.

Walki
1/32

Radosław Zawrotniak – Adrian Pop (Rumunia) 15:13

1/16
Radosław Zawrotniak – Seung Hwa Jung (Korea Południowa) 15:5

1/8
Radosław Zawrotniak – Weston Kelsey (USA) 9:15

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Przygotowania do MŚ w Paryżu.

Wywiad dla Radia Kraków

16radek1PDS

16radek2PDS

16radek3PDS

Rozmowa z Radosławem Zawrotniakiem, czołowym polskim szpadzistą

grandpalais

ms-paris-2010-logoc

Listopadowe mistrzostwa świata w Paryżu pod wieloma względami mogą być rekordowe.
- Zgadza się, w szermierczym świecie powinny być największym wydarzeniem ostatnich lat. Z tego, co wiem, organizatorzy sprzedali już ponad 40 tysięcy biletów, zostało ich niespełna 20 procent, co oznacza, że każdego dnia trybuny będą zapełnione po brzegi kibicami. Francuzi kochają ten sport, my postaramy się nieco pokrzyżować sportowe ambitne plany ich reprezentantów.

Gospodarze liczą na deszcz medali, a my? Z jakimi nadziejami do Francji wylecą polscy szermierze?
- Skupię się na tym, co dla mnie najbliższe, czyli na grupie szpadzistów. Indywidualnie każdy z nas może stanąć na podium, choć oczywiście będzie to szalenie trudne. Jeśli natomiast chodzi o drużynę, to medal jest naszym konkretnym zadaniem, a tak naprawdę celujemy w złoty. Jesteśmy obecnie trzecim zespołem światowego rankingu, podobnych przygotowań jak teraz nie mieliśmy od czasu igrzysk w Pekinie, zatem oczekujemy udanego startu.

Tegoroczne mistrzostwa odbędą się później niż zazwyczaj, bo w listopadzie, tymczasem lada moment powinny się rozpocząć przygotowania do kolejnego sezonu, jeszcze ważniejszego. Jak pogodzić te dwie kwestie?
- Już trenujemy pod kątem następnego sezonu! Mistrzostwa faktycznie są późno, co spowodowało zmianę planów szkoleniowych. W marcu rozpoczynają się kwalifikacje do olimpiady w Londynie, gdybyśmy po paryskich zawodach chcieli iść na urlopy i dopiero po jakimś czasie zacząć trenować, najprawdopodobniej nie zdążylibyśmy złapać odpowiednio wysokiej formy na najważniejsze starty. Dlatego już teraz ładujemy akumulatory pod kątem roku 2011, zgrupowania – a za nami jedno w Wiśle, drugie, obecnie trwające, w Spale – są jednym z etapów przygotowań. Po mistrzostwach pewnie dostaniemy 7-10 dni wolnego, ale po nich nie będziemy zaczynać od zera, tylko z pewnego pułapu.

Rywale idą tym samym tropem?
- Różnie. Podejrzewam, że wiele ekip może się pomylić, bo sytuacja jest nietypowa. Sukces powinny święcić reprezentacje prowadzone przez trenerów otwartych na zmiany, uciekających od schematów. Zajęcia rozpoczęliśmy już we wrześniu, ale i podczas wakacji, i krótkich urlopów mieliśmy styczność ze sportem. Szkoleniowcy poprosili nas bowiem, abyśmy cały czas utrzymywali wysoką kondycję fizyczną, zatem niektórzy z nas regularnie jeździli na rowerze, inni wspinali się po skałkach czy uprawiali windsurfing.

Jak na te wszystkie korekty planów i terminów zareagował Pan i koledzy z reprezentacji? Zmiany są namacalnie odczuwalne?
- Pewnie! Czuję, że treningi są bardzo mocne, obciążają cały organizm, trudno się po nich regenerować, zatem masażysta i fizjoterapeuta mają pełne ręce roboty. To zresztą akurat nie jest niczym specjalnie zaskakującym. Proszę mi wierzyć, treningi szermiercze zawsze są szalenie złożone, ciężkie, skupiają uwagę na najdrobniejszych szczegółach i niuansach. Wypracowaną siłę fizyczną, szybkość, motorykę trzeba ułożyć w technikę, odpowiednie ramy koordynacyjne. To wyzwanie, czasochłonne i skomplikowane. Zajęcia są żmudne, trwają praktycznie od rana do wieczora. Wszyscy mamy jednak świadomość, że taka jest konieczność. Zbliżają się kwalifikacje olimpijskie, chcemy być do nich przygotowani na piątkę z plusem, tak by nikt nie mógł sobie zarzucić, że nie zrobił wszystkiego, co w jego mocy, by cel osiągnąć. Wiemy, że jeśli teraz podładujemy akumulatory, będziemy na nich jechać.

Przyszłoroczne kwalifikacje będą trudniejsze z tej racji, że w Londynie zabraknie drużynowego konkursu szpadzistów. Oznacza to, że do Anglii wybierze się tylko dwóch reprezentantów Polski.
- Co najwyżej dwóch! Walka o kwalifikacje zapowiada się niezwykle zażarta i stresująca. Trzeba być wysoko na liście rankingowej, która zawiera nazwiska około tysiąca zawodników z 58 krajów ze wszystkich kontynentów. Te liczby warto podkreślać, ponieważ w turnieju olimpijskim wystąpi 30, góra 40 szpadzistów, ścisła elita, sami najlepsi.

Nie obawia się Pan, że taka sytuacja może nieco popsuć relacje w naszej drużynie? Do tej pory walczyliście razem, w jednym celu, teraz to się zmieni. Kandydatów do olimpijskiego wyjazdu będzie znacznie więcej niż miejsc.
- Zabrzmi to, jak zabrzmi, ale świat nie kończy się na igrzyskach w Londynie. Mamy wspaniałą drużynę, co roku walczymy na mistrzostwach świata i Europy, gdzie udowadniamy swoją wartość. W 2016 roku w Rio de Janeiro znów powróci turniej drużynowy, a nasza ekipa jest tak młoda, że możemy wystartować jeszcze w trojgu igrzyskach. Dlatego nie sądzę, by trudna – przyznaję – rywalizacja o paszporty do Londynu popsuła relacje między nami. Nieskromnie mówiąc, jesteśmy zbyt mądrymi i dojrzałymi mężczyznami, by do tego dopuścić.

Wracając do zbliżających się mistrzostw świata – nastawiacie się bardziej na rywalizację indywidualną czy drużynową?
- Zacznę od tego, że nie da się dwóch srok złapać za ogon, jest za mało czasu między występami. W krótkim czasie nie da się odpowiednio zregenerować organizmu lub jest to bardzo mało prawdopodobne. Osobiście chciałbym stanąć kiedyś na podium zmagań indywidualnych, bo jeszcze nie mam z nich medalu mistrzostw świata. Teraz jednak nastawimy się bardziej na zawody drużynowe. Chcemy osiągnąć sukces, najlepiej jakiś spektakularny.

Pokonać Francuzów w ich hali nie będzie łatwo…
- To prawda, ale w szermierce kibice nie zawsze są dodatkowym zawodnikiem, jak to się dzieje w piłce nożnej czy siatkówce. Bywa, że wywierają dodatkową presję, której gospodarze nie potrafią udźwignąć. Na razie nie sposób przewidzieć, co się wydarzy w Paryżu, teoretycznie Francuzi będą wielkimi faworytami, ale my jesteśmy zdeterminowani, by zdobyć złote medale.

Dziękuję za rozmowę.

Radosław Zawrotniak (ur. 2 września 1981 r.) jest aktualnym brązowym medalistą mistrzostw Europy w zmaganiach indywidualnych. Wcześniej sukcesy osiągał przede wszystkim w rywalizacji drużynowej. W 2008 r. wraz z Tomaszem Motyką, Robertem Andrzejukiem i Adamem Wierciochem zdobył w Pekinie srebrny medal olimpijski. Przed rokiem sięgnął po brąz mistrzostw świata. Reprezentuje barwy AZS AWF Kraków. Jest żołnierzem 3. Batalionu Zabezpieczenia Dowództwa Wojsk Lądowych.
Piotr Skrobisz – Nasz Dziennik

Opublikowano Aktualności | Komentarze są wyłączone

Mistrzostwa Polski Seniorów 2010 Sosnowiec.

Radosław Zaworniak z AZS-u AWF-u Kraków został wicemistrzem Polski w szpadzie. Krakowianin w finale przegrał z Piotrem Sadowym z Legii Warszawa 14:15. Z kolegami z drużyny – Karolem Kostką, Piotrem Kruczkiem i Michałem Sobierajem – zajął też drugie miejsce w turnieju drużynowym.

zobacz galerię zdjęć

- Jest mi trochę przykro, że nie jest to „złoto” – mówi Radosław Zawrotniak. – Z mistrzostw Polski mam już trochę medali, ale brakuje mi jeszcze złotego indywidualnie. Raz nawet wygrałem walkę finałową, przed 4 laty, ale przy „zielonym stoliku” zabrano mi wtedy to zwycięstwo.

Zawrotniak wygrywał 5:3, lecz rywal wykorzystał moment dekoncentracji – i to on wygrywał trzema trafieniami. Szermierz AZS-u AWF-u doszedł do rywala na jeden punkt, jednak w wyrównanej końcówce walki nie zdołał przechylić szali na swoją korzyść.

- Trafiłem na zawodnika, który był dobrze dysponowany – mówi Radosław Zawrotniak. – Piotr Sadowy, zawodnik z zaplecza kadry, nie przygotowuje się do mistrzostw świata tak jak ja. Jestem właściwie w środku przygotowań i do tej imprezy podszedłem „z marszu”. Z moim trenerem Zbigniewem Ryczkiem mówiliśmy, że może nawet nie być medalu. W drużynie też mam „srebro”. Prawdę mówiąc, to zawaliłem zespołowi walki. Wiem, że ode mnie się więcej oczekuje, bo kończę walki, a historia pokazała, że zawsze dobrze walczyłem w drużynie. Teraz byłem najsłabszym jej ogniwem. Widać, że z moim obciążeniem treningowym nie dałem sobie rady.

W drodze do finału Zawrotniak największy kłopot miał z szermierzem KKS-u Kraków Marcelem Basiem, który ostatecznie był siódmy. – mocno się przeciwstawił faworyzowanemu Zawrotniakowi, ale przegrał w 1/4 finału 11:15. W półfinale krakowianin wygrał z Maciejem Szumskim z AZS-u AWF-u Wrocław 15:7.
Rywalizację drużynową na swoją korzyść rozstrzygnęli wrocławianie, pokonując akademików z Krakowa 45:38. Piąte miejsce zajął KKS Kraków. W rywalizacji szpadzistek Renata Knapik z KKS-u była szósta, a żona Zawrotniaka – Beata Tereba-Zawrotniak, też z AZS-u, ósma.

W tym roku Zawrotniak uczestniczył już w trzech imprezach mistrzowskich – z wojskowych MŚ przywiózł złoty medal, a z ME seniorów brązowy, teraz doszło mu „srebro”.
Jacek Żukowski.

Opublikowano Aktualności | Skomentuj